Kuchnia

Kawa po włosku

14 marca 2016

Znacie to uczucie gdy zaraz po przebudzeniu pierwsza myśl, która pojawia się w Twojej głowie to kawa? Ja znam. Aromat świeżo mielonej kawy roznoszący się po mieszkaniu to z całą pewnością jeden z przyjemniejszych momentów w ciągu dnia.

Jeszcze przyjemniej jest wtedy gdy zapach ten budzi Cię, wpadając przez okno Twojego mieszkania razem z ciepłymi promieniami włoskiego słońca i odgłosami, które mówią Ci, że miasto powoli budzi się do życia.

Wszyscy wiemy jak ciężko znaleźć rano czas na spokojne delektowanie się filiżanką kawy i towarzyszącej temu porannej prasówce.

Ale czy na pewno wszyscy?

Tutaj muszę Was zaskoczyć. Wszyscy, ale nie WŁOSI. Dla nich poranna kawa to rytuał, świętość. Tego nie można pominąć. Co więcej, to trzeba celebrować.

Włosi, dla których jedzenie stanowi fundament życia wykształcili przez setki, tysiące lat zasady, których złamanie uznaje się często za niewybaczalny błąd. Chciałybyśmy, aby post ten uchronił Was przed pełnymi litości spojrzeniami rodowitych mieszkańców najpiękniejszego zakątka Europy.

Zdecydowana większość Włochów pije w ciągu dnia trzy lub cztery filiżanki kawy. Uważają oni, że jest to ilość, która zapewnia prawidłowe funkcjonowanie organizmu i nie szkodzi zdrowiu. Temat ten od lat budzi wiele kontrowersji wśród badaczy i naukowców. Ostatnimi czasy przeważają jednak głosy mówiące o jej pozytywnych skutkach, a mianowicie:

  • zwalcza oznaki starzenia się skóry
  • przyspiesza procesy metaboliczne
  • poprawia pamięć i koncentrację.

Może właśnie w tym tkwi ich sekret? Im starsi tym.. piękniejsze i przystojniejsi?

By móc choć na chwilę zatracić się w prawdziwym włoskim życiu musicie poznać kilka prostych, choć niezwykle ważnych zasad picia kawy.

  1. Poranna kawa to zawsze CAPPUCCINO! Jeśli masz problemy ze wstaniem, łóżko nie chce wypuścić Cię ze swoich objęć, marzysz o mocnym espresso, które postawi Cię na nogi.. przykro mi. Musisz poradzić sobie inaczej. Może orzeźwiający prysznic lub krótka gimnastyka?
  2. Prosisz o espresso i nikt Cie nie rozumie ? Tak, to normalne. Dla Włochów espresso to po prostu CAFFÈ. Jedyna prawdziwa „kawa”.
  3. Prosisz o LATTÈ, a dostajesz mleko? Tak, lattè to po włosku mleko. Jeśli chcesz napić się CAFFÈ LATTÈ musisz to dokładnie zaznaczyć.
  4. Świat wariuje na punkcie coraz to nowszych kawowych wariacji. Świat, ale nie Włosi. Oni pozostają wierni klasyce. Jeśli masz ochotę na kawy owocowe, z syropami, przyprawami. Znajdziesz je, ale w kawiarniach sieciowych. Małe, lokalne kawiarnie serwują tradycyjną, prawdziwą włoską kawę.
  5. Zamówiłeś kawę i dostałeś ją zimną? Nie, Twoja kawa nie jest zimna. Twoja kawa gotowa jest do natychmiastowego spożycia. Przyczyny szukać należy we włoskim stylu spożywania tego trunku. Wpadamy do kawiarni, zamawiamy kawę, pijemy i uciekamy. Rzadko zdarza się by Włosi siadali przy stolikach i pili kawę godzinami, plotkując przy okazji z przyjaciółmi.
  6. Odwrócona kolejność – najpierw płacisz, potem zamawiasz i konsumujesz. Pamiętaj!

Skoro mamy już za sobą krótką lekcję włoskiego „savoir – vivre”, możemy teraz skupić się na występujących we Włoszech rodzajach kaw.

image

Wybór jest spory, choć większość i tak zamawia caffè (czyli espresso) lub cappuccino. Co więcej, większość Włochów uważa, że śniadanie bez kawy to nie śniadanie, a zjedzenie bez niej cornetto to po prostu grzech! Grzechem jest również wypicie cappuccino popołudniu, nie pytajcie mnie dlaczego – nie wiem, tego nie wiedzą nawet sami Włosi. Tak jest i już. Jeszcze inni twierdzą, że nic nie stawia na nogi tak jak caffè coretto, z odrobiną alkoholu, na przykład sambuki czy amaretto – kwestia gustu.

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomoże Wam odnaleźć się w świecie włoskiej kawy. Jednak moment, w którym o kawie będziecie wiedzieli wszystko jeszcze przed nami. Już dziś zapraszam Was na kolejną podróż rozbudzającą Wasze kubki smakowe. Tym razem opowiem Wam o tym, jak nieziemsko dobrą kawę przyrządzić samemu, w domu i czego we włoskim apartamencie zabraknąć nie może.

Only registered users can comment.

  1. Ymmmm, ale mi ochoty narobiłaś! Jeszcze tydzień i też będę mogła cieszyć się prawdziwą włoską kawą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *