Kultura

Pasqua, czyli Wielkanoc po włosku

24 marca 2016

Wielkanoc po włosku, to dużo jedzenia – w tym miejscu można by było postawić kropkę, ale co to byłby za post, więc postaram się temat nieco rozwinąć.

Wielkanoc we Włoszech, to głównie dwa dni: niedziela (Pasqua) i poniedziałek (Pasquetta). Chociaż sobota uważana jest za wigilię wielkanocną nie jest obchodzona tak uroczyście i tradycyjnie jak w Polsce. Jaka jest różnica? W Italii nie ma tradycji święcenia pokarmu. Co więcej, nie robi się pisanek, nie sieje się rzeżuchy, nie urządza się jajecznych bitew, no i, nad tym ubolewam najbardziej, nie ma tu śmigusa-dyngusa, który za dzieciaka był chyba najmocniejszym punktem tych świąt. To jeszcze nie koniec tej strasznej listy, we Włoszech na Wielkanoc zajączek nie przynosi prezentów! Pewnie zastanawiacie się co to w ogóle za święta? Przecież wszystko to, co wyżej wymieniłam to rzeczy i tradycje bez których Wielkanoc nie istnieje.

pisanki wielkanocneWielkanoc bez pisanek?

Ale Włosi, jak na Włochów przystało, po prostu spędzają ten czas po swojemu.

Pod względem religijnym włoska Wielkanoc nie różni się niczym od naszej. W niedziele poprzedzającą Wielkanoc każdy udaje się do kościoła z palmą – gałązką prawdziwego drzewka palmowego. W Wielki Piątek wierni gromadzą się na pięknie przygotowanych drogach krzyżowych, którym często towarzyszą niesamowite inscenizacje. Jak wiadomo najbardziej uczęszczana i znana jest oczywiście droga krzyżowa prowadzona przez papieża w rzymskim koloseum. Ciekawą tradycją w niektórych regionach jest uważanie wielkiego piątku za dzień smutku, w którym wspomina się ukrzyżowanie Chrystusa. Na znak żałoby dzwony wielu kościołów milkną wtedy, aż do wielkanocnej niedzieli, czyli momentu zmartwychwstania. Tyle z punktu widzenia religii.

Co roku w Drodze Krzyżowej w Koloseum uczestniczy kilkaset tysięcy wiernych z całego świata”

Co z tradycjami? Chociaż nie ma zajączka, to nie znaczy, że dzieci zostają z niczym. Każde dziecko dostaje wielkie czekoladowe jajko z niespodzianką w środku. Jajka są przeróżne od małych po ogromne, a ich ceny wahają się od trzech do nawet kilkuset euro. Jajka zrobione są z czekolady gorzkiej, mlecznej, z orzechami.  Jajka mogą być markowe, jak na przykład te wytwarzane przez Lindt czy Kinder, jak i te mniej znane. Czekoladowe jajka mają w środku niespodziankę, na którą z niecierpliwościom czeka każde dziecko – w zależności od ceny może to być na przykład pluszak lub koczyki Swarovski. Od koloru do wyboru.

Uova di Pasqua

Przechodząc do kwestii, od której zdaniem Włochów powinnam zacząć do jedzenia – jest one podstawą każdego święta, więc w Wielkanoc nie mogłoby być inaczej. Niedziela wielkanocna tak jak w Polsce rozpoczyna się obfitym śniadaniem, jednak to obiad jest głównym punktem dnia i świąt. Jeśli miałabym najbardziej tradycyjne potrawy, wspólne dla całej Italii, była by to na pewno baranina, podawana na milion sposobów. Babka wielkanocna – Colomba, czyli gołębica. Colomba to puszyste ciasto często nadziewane bakaliami, czekoladą lub kremem. Kształt gołębia w locie, a co za tym idzie nazwę zawdzięcza legendzie z VI wieku. Wtedy mieszkańcy obleganej pawii na znak pokoju mieli wysłać swojemu oprawcy właśnie białego gołębia. Od tego czasu Pawia stała się niekwestionowaną stolicą Colomby, z jej powodu w okresie wielkanocy obleganą przez tłumy turystów. Z Colombą wiąże się jeszcze jedna praktyka, szkoda, że coraz rzadziej praktykowana. Mało kto wie, że do prawdziwej, tradycyjnej babki piekarzy wsadzają nasienie bobu, które ma przynieść szczęście temu, kto je znajdzie. A także pizza di pasqua, która z prawdziwą pizzą ma niewiele wspólnego. Dlaczego? Bo pizza di pasqua to rodzaj wielkanocnej babki podawanej na słono lub słodko, najlepiej z czekoladą. Ponieważ Włoskie śniadania są raczej „na słodko”, w okresie wielkanocnym gości na wszystkich stołach podczas colazione (niech nie zwiedzie was podobieństwo do polskiej kolacji, mi się myli do tej pory).

Słynna Colomba Pasquale – przypomina Wam gołębia?


Pizza di Pasqua

Nie od dziś wiadomo, że każdy Włoch prędzej oddałby życie za swoją lokalną ojczyznę niż za całe państwo. Stąd też każdy region ma swoją własną potrawę wielkanocną lub tradycję, której na próżno szukać w innych częściach Italii. W okolicach Neapolu będzie to zupa wielkanocna, w Ligurii i Lombardii torty mięsno-serowe, a w Puglii ciasto „le scarcelle”, w którym owoce zastępują gotowane na twardo jajka w skorupkach.

La scarcella – co myślicie o jajku zamiast owoców?

Jeśli chodzi o tradycje, poza wspomnianymi procesjami i inscenizacjami drogi krzyżowej, godna wspomnienia jest chociażby ta z Florencji – mowa tu o rydwanie z fajerwerkami zaprzężonym w białe woły lub sycylijska podczas, której młodzież przebiera się za diabły polujące na zbłąkane dusze. Złapana dusza zaprowadzana jest do baru, a jej pokuta polega na zaoferowaniu wszystkim czegoś do picia. Nie bójcie się, nie jest to żaden obrządek satanistyczny, na koniec diabły, złapane przez anioły, zostają odprowadzone przed oblicze Madonny, ściągając z twarzy maski, oddają jej cześć.

Tradycja wielkanocna we Florencji – Scoppio del Carro
Sycylijskie diabły w poszukiwaniu zbłąkanych dusz

Niestety Włosi w codziennym biegu coraz częściej zaczynają zapominać o tradycjach, przez co Wielkanoc nie jest tak hucznie obchodzona i celebrowana jak Boże Narodzenie. Czas najważniejszego święta w kalendarzu chrześcijańskim jest raczej czasem spotkania z rodziną lub po prostu urlopu i wypoczynku. Coraz częściej rezygnuje się z przyrządzania świątecznych potraw, na rzecz wygody jaką gwarantuje wybranie się całą rodziną do restauracji. Jest takie przysłowie, które mówi „Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi”, czyli Boże Narodzenie spędzaj z rodziną, a Wielkanoc z kim chcesz. Tylko tak się zastanawiam czy piknik lub wycieczka w wielkanocny poniedziałek są w stanie zastąpić ciepło rodzinnej atmosfery albo czy nawet najlepsza restauracja może się równać ze świątecznym obiadem u babci?

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *