Kuchnia | Kultura

Ladispoli: festiwal czekolady

7 kwietnia 2016

„Czekolada nie pyta, czekolada rozumie”. Trzymając się tej zasady z rozkoszą pobiegłam na główny plac w Ladispoli, na którym od 18 do 20 marca odbywało się święto czekolady…

Ostatnio przeczytałam zdanie, które dało mi do myślenia, a brzmiało ono mniej więcej tak:

„Gdybyś miała wybrać pomiędzy zrzuceniem 5 kilogramów, a tabliczką czekolady – wybrałabyś gorzką czy z orzechami?”

Mając w głowie te mądre słowa zdecydowałam, że nie będę się ograniczać tylko do dwóch wyżej wspomnianych rodzajów, skoro wybór było ogromny: czekolada gorzka, mleczna, kawowa, z orzechami, biała, z cynamonem, imbirem, papryką chilli, a nawet z marihuaną. W kostkach, płatkach, do picia, z goframi, z owocami, lodami – nie wystarczy, że wszystko przepyszne, do tego również unikatowe, bo „własnej roboty”. Ponieważ raz w roku można sobie pozwolić, a w życiu trzeba spróbować wszystkiego, to przy tym podejściu nawet ceny w euro nie przerażały… tak bardzo.

Wydaje się, że święto na stałe zapisało się już w eventowym kalendarzu Ladispoli (o mieście tutaj klik!),  pewnie dlatego z roku na rok przyciąga coraz więcej smakoszy, jak i wystawców.  W tym roku można było spróbować czekolady między innymi z Sycylii, Pulii czy Weneto – smakołyki z ostatniego regionu najbardziej przypadły mi do gustu.

Nie wiem jaki geniusz wpadł na pomysł festiwalu mojego ulubionego warzywa jakim jest czekolada, ale niewątpliwie osobnik ten odznacza się ponadprzeciętną inteligencją, ba nawet mądrością, któremu pragnę z całego serca pogratulować i podziękować, za tyle dobroci w jednym miejscu.

Uczta zmysłów dla wzroku, węchu (już rozumiem tych wszystkich ludzi, którzy zmieniali się pod wpływem czekolady serwowanej przez Juliette Binoche w „Czekoladzie”) oraz przede wszystkim smaku.

Nie wiem czy to nadmiar hormonu szczęścia pobudzonego przez mleczną otoczoną płatkami kokosa, ale przez moment zapragnęłam rzucić studia, co tam studia całe dotychczasowe życie, przyłączyć się do jednego z wystawców i wieść pulchne to znaczy dostatnie życie jako „czekolatierka”.

Co tu dużo mówić, zostawiam Was ze zdjęciami (całym mnóstwem zdjęć) i życzę słodkiego wieczoru.

lizaki czekoladowe ladispoli

Lizaki czekoladowe

sery z czekolady ladispoli

Też dałam się nabrać, że to ser

owoce w czekoladzie ladispoli loveeattravel.com

Kandyzowane pomarańcze w czekoladzie

loveeattravel.com czekolada

W sumie przy białej też

cannoli siciliani loveeattravel.com

Pozostając w słodkim temacie nie zabrakło również ciastek – cannoli siciliani

ciastka loveeattravel.com

Różnego rodzaju ciastek, mnie oczarowały już samym wyglądem

ciastka loveeattravel.com

Przeróżnistych

tort czekoladowy loveeattravel.com

Torty czekoladowe z przyprawami

narzędzia czekoladowe loveeattravel.com

Narzędzia czekoladowe

ciocciolato alla canapa loveeattravel.com

Czekolada alla canapa

czekolada loveeattravel.com

Tyle dobroci w jednym miejscu!

figurki czekoladowe loveeattravel.com

Figurki czekoladowe

figurki czekoladowe loveeattravel.com

Aż żal jeść takie piękne!

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *