Kuchnia

Kawiarka: to, czego w żadnym włoskim domu zabraknąć nie może

15 kwietnia 2016

To, że włoska kawa cieszy się renomą jak żadna inna, wiemy wszyscy już od dawna.

Jakiś czas temu zabrałam Was w pierwszą podróż po świecie włoskiej kawy (klik!). Był to wpis, gdzie znaleźć mogliście informacje o zwyczajach picia kawy, wskazówki i porady, których wykorzystanie nie tylko pozwoli na czerpanie ogromnej radości z picia małej czarnej, ale także uchroni Was przed popełnieniem podstawowych i niewybaczalnych, zdaniem rodowitych mieszkańców Italii, błędów.

Dzisiejszy wpis będzie nieco inny. Nie o kawiarniach czy restauracjach, ale o tym jak każdy z nas, będąc gdziekolwiek na świecie może przygotować sobie prawdziwą „caffè”.

Aby było to możliwe musimy zapoznać się z kawiarką. Co więcej, musimy się z nią nawet zaprzyjaźnić. Caffetiera to urządzenie, którego nie może zabraknąć w żadnym włoskim domu. I co ciekawe zazwyczaj jest tam ich aż kilka: na jedną, dwie, trzy, a nawet na cztery kawy.

Kawiarka to element wyposażenia kuchni, który bez problemu znaleźć możemy w sklepach na całym świecie. Ceny wahają się zazwyczaj od 20 do nawet tysiąca złotych. Wszystko zależy od wielkości, materiału wykonania i marki. W tym jednak przypadku to nie cena i marka świadczą o sukcesie (chociaż niektórzy uważają, że porządna kawa zrobiona w domu może wyjść jedynie z kawiarki Bialetti), ale znajomość kilku prostych zasad, które pozwolą wydobyć z kawy wszystko to, co najlepsze. Ważna jest również sama kawa, w następnym kawowym wpisie przybliżymy Wam kilka włoskich marek kawy, którymi zachwycają się Italiani.

5 prostych zasad parzenia kawy: 

1. Rozkręcamy kawiarkę i wyjmujemy z niej lejek.
2. Do zbiorniczka nalewamy wody, ale pamiętamy by jej poziom nie przekraczał wysokości, na której znajduje się zaworek.
3. Do sitka nasypujemy kawę, ale pamiętamy by jej nie ugniatać. Kawa nie może być zbita.
4. Skręcamy kawiarkę i ustawiamy na ogniu. Pamiętamy by płomień był niewielki.
5. Jak tylko usłyszymy pierwsze bulgotanie wyłączamy ogień i czekamy, aż ciśnienie wypchnie napój bogów do górnej części. W przeciwnym wypadku spalimy kawę.

Teraz już nie może się nie udać! Powodzenia 🙂

 

 

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *