Kultura

Ladispoli: 66. sagra del carciofo [fotorelacja]

1 maja 2016

Sagra, Sagra… i po Sagrze, niestety! Teraz nie pozostaje mi nic innego jak znowu czekać cały rok na święto ku czci karczocha. Może to nie jest najgorsze rozwiązanie, że festiwal trwa tylko przez trzy dni i tylko raz w roku? Nie wiem czy portfele, ale przede wszystkim żołądki uczestników wytrzymałyby więcej.

W tym roku pomimo mniejszej niż zawsze ilości wystawców, całe miasto zamieniło się w jeden wielki stragan, który odwiedziło kilkaset tysięcy uczestników! Chociaż oficjalnych danych jeszcze nie podano, na oko wydaje się, że padł nowy rekord, a liczba uczestników przekroczyła pół miliona. Morze ludzi krążyło pośród stoisk z najróżniejszym jedzeniem, ubraniami, antykami, muzyką, biżuteriom, pościelami, obrusami, sprzętem domowym…

Jak co roku nie obyło się również bez konkursu na najpiękniejszą karczochową rzeźbę – w tym roku uczestnicy przeszli samych siebie!

sagra del carciofo
sagra del carciofo
sagra del carciofo

Chociaż w trwającym od piątku do niedzieli (8-10. 04. 2016) 66. festiwalu pogoda, przez pierwsze dwa dni, absolutnie nie rozpieszczała uczestników, to można by stwierdzić, że jedzenie okazało się absolutnie najlepszą rekompensatą takiego stanu rzeczy. Głównym bohaterem były oczywiście karczochy podawane na przeróżne sposoby: smażone w cieście (moje ulubione, przy czwartej porcji przestałam liczyć), gotowane, z pastą, z pizzą… Nie zabrakło również słynnych kanapek z wieprzowiną, czyli panino con la porcchetta, a nawet polenty. Do tego mnóstwo stoisk z naleśnikami z nutellą, prażoną kukurydzą, watą cukrową, żelkami i cukierkami, orzechami, przyprawami, suszonymi owocami, pączkami, ciastkami, rogalikami z bitą śmietaną i czekoladą i moimi ukochanymi truskawkami, które do wyboru podaje się z cytryną, niesłodką bitą śmietaną lub czekoladą. Nie zabrakło również stoisk z regionalnymi przysmakami. Przez trzy dni zachwycałam się szaszłyczkami z baraniny (arrosticini) z Abruzzo, wędlinami, serami i przyprawami z Toskanii, Pulii, Kalabrii i Sardynii, a także przysmakami z Sycylii. Te ostatnie całkowicie skradły moje serce. Arrancino al ragu, czyli ryż z kary nadziewany sosem ragu zapiekany w chrupiącej panierce, do tego sycylijskie słodycze – ciastka, ciasteczka i przede wszystkim cannoli siciliani, czyli kruche ciasto wypełnione nadzieniem na bazie serca ricotta z czekoladą lub owocem.

Co ja Wam będę opowiadać – sami zobaczcie! Zostawiam Was ze zdjęciami oraz zaproszeniem na kolejną, 67. edycję festiwalu ku czci karczocha.

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

sagra del carciofo

piwo birra

oliwki

biżuteria

Only registered users can comment.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *