Lifestyle

20 oznak świadczących o tym, że we Włoszech zbliża się lato

22 maja 2016

Kobieta wyczuwa, że zbliża się lato.

Nawet jeśli zdaniem ekspertów z telewizji, radia i kobiecej prasy, która uważa, że jest inaczej bombardując nas setkami materiałów na minutę, w których informują nas „przyszła wiosna – zrób porządek w szafie”, „idzie lato – chyba nie chcesz wyglądać jak wieloryb w tym swoim nowym, ślicznym, modnym w tym sezonie, bikini w stylu boho”, „przeczytaj 200 poradników o lekkim wiosennym makijażu, dbaniu u włosy i ciało w tym okresie” – bo jesienią i zimą dbać już nie trzeba, bo wszystko przykryje kocyk?

 

Kobiety wbrew pozorom i wbrew temu co myślą media są zdolne do tego, żeby samodzielnie wyczuć, że zbliża się lato. Zresztą we Włoszech nie jest to jakąś wielką zagadką – poniżej zamieszczam moją subiektywną listę letnich symptomów (tak gdyby 30 stopni na na termometrze w cieniu nie było wystarczającą wskazówką).

  1. Zimny prysznic nie jest wystarczająco zimny.
  2. Wysiłek jakim jest wyjście spod prysznica sprawia, że znowu jesteś spocony.
  3. Pocisz się również przy suszeniu włosów nawet zimnym powietrzem, zapominasz, że istnieje coś takiego jak prostownica do włosów.
  4. W sumie to po co suszyć włosy, skoro w kilka minut są już suche.
  5. To uczucie, kiedy wydaje Ci się, że dopiero co starannie nałożyłaś make-up, a gdy po chwili zerkasz zaniepokojona w lustro twoje obawy się potwierdzają – zniknął, pozostawiając po sobie jedynie pomarańczowe smugi, niczym ślady po pustynnym deszczu na szybach samochodów.
  6. Po usilnych próbach dajesz się przekonać, że najlepszym makijażem na najbliższe miesiące (chociaż w ciągu dnia)będzie woda, mydło i jak bardzo chcesz zaszaleć – jakiś delikatny krem.
  7. Wstajesz w nocy, żeby otworzyć okno, które zostawiłeś otwarte przed pójściem spać – razem z balkonem i wszystkim innym co dało się otworzyć w nadziei na wiatr.
  8. Przywiązujesz ogromną uwagę do gaszenia świateł, zawsze to trochę chłodniej
  9. Zapominasz, że istnieje coś takiego jak kuchenka i potrawy na ciepło.
  10. Nareszcie przestajesz spędzać długie zimowe wieczory przed szafą wybierając kolejne warstwy i zastanawiając się czy ten niemodny, ale ciepły sweter nie będzie za cienki i czy aby nie nałożyć pod niego jeszcze dwóch koszulek i czy to wszystko będzie pasowało do miętowych spodni, w które tak ciężko Ci się wcisnąć – przecież herbatka z ciasteczkami pod kocykiem były dietetyczne!
  11. Możesz wyjść z domu tak jak stoisz, bez owijania się milionem szalików.
  12. Japonki są idealnym obuwiem na wszystkie okazje – tak do chodzenia po domu, jak i poza nim.
  13. Przypominasz sobie (jak co roku), że najwyższy czas zadbać o swoje ciało i figurę. Bikini odsłania więcej niż polarowa piżama w misie, do której i tak nigdy nie przyznasz!
  14. Uświadamiasz sobie jak bardzo lubisz spędzać czas w samochodzie. W takim, w którym jest klimatyzacja oczywiście.
  15. Budzisz się mokry, tak jakbyś dopiero co wyszedł/wyszła spod prysznica, pod który biegniesz z ochotą, bez tego strachu, że gdy wystawisz nogę spod kołdry – zamarznie i odpadnie.
  16. Coraz mniej tv i komputera, coraz więcej świeżego powietrza. Raz, że nikt nie wysiedzi w takiej parówie, dwa, że w tv lecą same powtórki!
  17. Przechodzi Ci przez myśl, że gdyby przynieść do mieszkania kilka kamieni, można by je zamienić w niesamowitą saunę.
  18. Odkrywasz jak przyjemnie jest poleżeć na podłodze albo spać na balkonie, gdzie o każdy skrawek kafelki musisz walczyć ze swoim psem lub kotem, którego zwisający język wypolerował już w domu wszystkie posadzki.
  19. Odstawiasz Coca-Colę i wszystkie inne słodkie cholerstwa, i przerzucasz się na wodę – z czasem zaczynasz podejrzewać, że przeistaczasz się w wielbłąda.
  20. Wiatraki, wachlarze, klimatyzatory w zastraszającym tempie znikają ze sklepów, ratujesz się machając gazetą – jak przestaniesz będzie jeszcze gorzej.

To tylko wierzchołek góry lodowej, co nie zmienia faktu, że dla mnie lato mogłoby trwać cały rok! No może tylko bez afrykańskich upałów. Całe szczęście, że są baseny, jeziora i morze, w których miło możemy korzystać z ciepła, na które tak czekamy i o które tak modlimy się każdej zimy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *