Kuchnia

Jak zrobić prawdziwe włoskie Tiramisù?

1 czerwca 2016

Chyba nie muszę nikomu przedstawiać jednego z najsłynniejszych, a zarazem najsmaczniejszych włoskich deserów jakim jest Tiramisù. Przez niektórych nazywany pokarmem bogów, bez wątpienia lek na całe zło tego świata, które jak sama nazwa wskazuje (tiramisù w dosłownym tłumaczeniu znaczy podnieś mnie, wznieś mnie) potrafi podnieść na duszy nawet największego ponuraka, przy tym idealnie odkładając się w boczkach.

Jedzenie Tiramisù w restauracji, kawiarni czy podczas Festivalu, na który jakiś czas temu wybrało się Love Eat Travel to jedno, spróbowanie deseru robionego przez mammę albo nonnę, to drugie – chociaż wszystkie są pyszne, te domowej roboty moim zdaniem nie mają sobie równych.

Jak większość deserów Tiramisù doczekało się wielu rodzajów i przepisów. Spotkałam się z tym deserem robionych na bazie truskawek, pistacji, orzechów czy czekolady, jednak uparcie pozostaję najwierniejszą fanką jego tradycyjnej formy. Mam nadzieję, że mama się nie obrazi jeśli zdradzę Wam jej przepis na najlepsze Tiramisù w mieście.

Składniki

  • Jajka: 3 białka, 6 żółtek
  • Cukier: duża łyżka na każde żółtko, czyli razem 6 (mogą być czubate, im więcej cukru, tym sztywniejsza masa)
  • Biszkopty, najlepiej kruche
  • Ser mascarpone: 500g
  • Gorzkie kakao + sitko
  • Dobra kawa najlepiej zaparzona w kawiarce
  • Opcjonalnie likier Amaretto

 

http://i1.wp.com/upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3f/Tvarohov%C3%A9_tiramisu_5.jpg?resize=600%2C385&ssl=1Masa na tiramisu’ przekładana biszkoptami

Przygotowanie

Parzymy kawę (do której opcjonalnie dodajemy Amaretto), którą zalewamy ułożone na dnie naczynia biszkopty (nie za dużo kawy, nie chcemy zrobić pysznej kawowej mazi). Półmisek możemy zamienić na pucharki lub szklanki, unikając obaw związanych z nieestetycznym podaniem deseru.

Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka miksujemy z cukrem do osiągnięcia jednolitej konsystencji, czyli aż cukier nie będzie zgrzytał między zębami, wtedy dodajemy mascarpone – miksujemy. Odstawiamy do lodówki. Zabieramy się za białka, które miksujemy (na najwyższych obrotach) do osiągnięcia zbitej piany, czyli takiej która nie wylatuje z miski po jej przechyleniu do góry nogami

Cały sekret w zrobieniu dobrego Tiramisù tkwi w połączeniu białek z wcześniej przygotowaną masą – składników absolutnie nie należy łączyć mikserem! Białka przekładamy do masy łyżką, mieszając powolnymi ruchami z góry do dołu – nie w kółko!

Gotową masę przelewamy na biszkopty, w klasycznej wersji całość posypujemy gorzkim kakao, ja czasami zamieniam je na truskawki. Tiramisù odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Tak jak wspomniałam przepis jest banalnie prosty, przygotowanie całości zajmuje kilkanaście minut, a efekt? NIEBO W GĘBIE! Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *