Podróże | Rzym i okolice

Calcata, miasto w chmurach

24 sierpnia 2018

Na pozór nic szczególnego, mała włoska mieścina położona w prowincji Viterbo, około 40 kilometrów na północ od Rzymu. Miasto dzieli się na dwie części, rozróżnia się Calcatę Starą (Calcata Vecchia) i Calcatę Nową (Calcata Nuova). Miasto, sprawiające wrażenie wyrwanego z innej epoki, na stałe zamieszkuje mniej niż tysiąc osób, a jego historyczna, ta najpiękniejsza część zamieszkiwana jest przez zaledwie sześćdziesięcioro mieszkańców, z czego większość to artyści. Ale jak wiemy nie wielkość (zwłaszcza w podróży) świadczy o uroku danego miejsca, a tego Calcacie z pewnością odmówić nie można.

Miasto w chmurach

Już tłumaczę. Zarówno nowa, jak i ta zabytkowa część Calcaty, położona jest około 220 metrów nad poziomem morza, a żeby do niej dotrzeć trzeba, pokonując mnóstwo niebezpiecznych zakrętów, slalomem, wspiąć się na sam szczyt wzniesienia. Wzniesienie, w którym wydrążono gdzie i jak tylko się dało, maleńkie domy i wąskie uliczki, pełne malarzy, kotów i kolorowych kwiatów, zbudowane jest z wulkanicznego tufu, powszechnie występującego w centralnej Italii. Droga prowadząca do Calcaty jest wąska nawet jak na Italię, dlatego osoby zjeżdżające z góry, szczególnie na zakrętach, namiętnie używają klaksonów – w ten sposób sygnalizują wjeżdżającym swoją obecność i unikają czołówki.

Uliczki i charakterystyczne widoki Calcaty

Jak dojechać do Calcaty?

Jak się domyślacie, biorąc pod uwagę usytuowanie miasteczka oraz powyższy opis prowadzącej do niego drogi – nie jest to takie łatwe. Co oczywiste nie dociera tu kolej, jedynym rozwiązaniem są cztery koła. Tutaj opcje są dwie. Najwygodniejsza – podróż własnym lub wypożyczonym samochodem lub wycieczka autokarem.

SAMOCHODEM

Z Florencji dojedziemy autostradą A1, zjazd na Magliano Sabina i podążamy za znakami na Civita Castellana. Z Rzymu: drogą SS3 Via Flaminia do Rignano Flaminio i tam wybieramy skręt na Calcata lub drogą SS2 Via Cassia dojeżdżamy do Settevene, gdzie wybieramy zjazd na Calcata. Parking znajduje się w nowej części miasta (Calcata Nuova), parę minut spacerem od zabytkowej Calcaty.

AUTOBUSEM

Autobus (niebieski Cotral) z Rzymu w kierunku Montebello lub Civitacastellana-Viterbo odjeżdża z placu Flaminio znajdującego się tuż przy Piazza del Popolo (Metro A), zatrzymując się również przy Roma Saxa Rubra. Dokładny rozkład znajdziecie tutaj. Podróż autokarem trwa około 60-70 minut.

Święty Obrzezek i jego tajemnicze zniknięcie

Na szczególną uwagę zasługuje nietypowy kult, który przysporzył temu wydawałoby się zapomnianemu przez świat miejscu popularności. Calcata przez wieki była znana, z zakazanego przez Watykan, kultu Świętego Obrzezka (wł. Santo Prepuzio), który miał być jedynym zachowanym fragmentem ciała Jezusa. Historia do dziś jest bardzo chętnie opowiadana przez miejscowych, a jej początki sięgają XVI wieku.

W 1527 roku, w czasie wydarzenia, jakim było Sacco di Roma czyli złupienie Rzymu, przeszmuglowano do Calcaty pewną relikwię. Nieszczęśnika, który tego dokonał, aresztowano i osadzono w więzeniu, gdzie zmarł. I pewnie na tym historia by się skończyła, tymczasem kilkadziesiąt lat po jego śmierci, w 1557 roku, ktoś znalazł w jego celi, coś niezwykłego. To był ponoć jedyny ocalały fragment ciała Chrystusa, jego … napletek. Od tej pory pielgrzymi ciekawi Świętego Obrzezka, przybywali tłumnie do Calcaty przez kolejne cztery stulecia. Za każdym razem, gdy planowano przenosiny relikwii, nad miastem rozpętywała się gwałtowna burza, co było jasnym sygnałem dla mieszkańców, że musi zostać tu, gdzie jest.

 

Na początku XX wieku papież nie tylko wycofał poparcie dla nietypowej relikwi, ale pod groźbą ekskomuniki zabronił nawet o nim mówić i pisać. To jednak nie zatrzymało wszystkich pielgrzymów, nadal licznie przybywali do Calcaty. W 1983 roku relikwiarz, w którym miał być przechowywany święty Obrzezek, zaginął w do dziś niewyjaśnionych okolicznościach. Do dzisiaj nie wiadomo co się z nim stało.

Na zdjęciu Chiesa del SS. Nome di Gesù, w którym przechowywano relikwię należącą ponoć do samego Chrystusa, poniżej uliczki Calcaty i słynne koty

O mieście, kotach i zwiedzaniu

Szykowałam się na wielkie turystyczne wyzwanie, a po 30 minutach okazało się, że zdążyłam już przeszliśmy całą zabytkową część miasta, zarówno wzdłuż jak i wszerz. Czy poczułam się zawiedziona? Absolutnie nie! Z każdej strony otaczały mnie tarasy widokowe i panoramy pełne zieleni i wąwozów. Knajpki, sklepiki z pamiątkami, muzeum i przemili ludzie. Do tego urokliwe wąskie uliczki, zabytkowe domy z maleńkimi balkonikami zawieszonymi nad przepaścią. Dwa place – Piazza Roma będący centrum miasta oraz Piazza Umberto I, przy nim słynny, XIV-wieczny kościół –  Chiesa del SS. Nome di Gesù. Stare, tufowe kamienice porośnięte są bluszczem, co sprawiące, że klimat częściowo wyludnionego miasta jest jeszcze bardziej niesamowity i tajemniczy zarazem. Na swojej drodze spotkałam więcej kotów, niż ludzi, Ci  w większości zdecydowali się na przeprowadzkę do nowszej części miasta lub na jego całkowite opuszczenie. W urokliwych uliczkach pozostali artyści, którzy na szczycie góry odnajdują spokój, piękno i natchnienie. Poza artystami, turystami i osobami uciekającymi od zgiełku wielkich miast, znajdziecie również całą masę ogłoszeń  o domach na sprzedaż lub wynajem – dla osób ceniących sobie wyżej wymienione wartości, raj dla ziemi, dla mieszczuchów tragedia! Tak czy inaczej, pojedźcie i na własne oczy przekonajcie się czy czy to miasto naprawdę istnieje.

Dzięki za odwiedziny i lekturę! Jeśli spodobał Ci się tekst, to będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w komentarzu lub podzielisz się nim ze znajomymi. Każda wskazówka na wagę złota! Bądźmy w kontakcie, polub Love Eat Travel na Facebooku, wpadnij również na Instagram. Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *