Apulia | Podróże

Lecce – barokowa Florencja południa? || Zwiedzamy Apulię

5 września 2019

Lecce to miasto nazywane “Florencją południa”, a wszystko przez bogatą barokową zabudowę oraz zabytki pamiętające czasy świetności cesarstwa rzymskiego. Choć po opuszczeniu pociągu nic na to nie wskazuje, wkraczając w obręb Centro Storico, znajdziemy się (zdaniem wielu) w jednym z piękniejszych miast południowych Włoch. Lecce jest jednym z największych miast Apulii oraz, tuż obok Taranto i Brindisi, głównym miastem, ukochanego przez miłośników morza i przepięknych plaż, Półwyspu Salento. Chociaż Lecce bezpośrednio nad morzem nie leży, stąd już tylko rzut beretem do najpiękniejszych plaż Apulii. Ze względu na swoje położenie stanowi idealną bazę wypadową, na której zwiedzenie wystarczy jeden dzień.

INFORMACJA TURYSTYCZNA: trzy główne informacje turystyczne w Lecce zlokalizowane są na Piazza Sant’Oronzo, via Vittorio Emmanuele II oraz Piazza del Duomo.

Obrzeża Lecce, jego nowsza część niczym nie zachwyca. Okolice dworców kolejowych, autobusowych czy blokowiska, nie mają w sobie nic niezwykłego, zachwycającego, a nawet włoskiego. Cała magia zaczyna się po przekroczeniu bram miejskich – Porta San Biagio czy Porta Napoli. Wkraczamy na teren Starówki, nazywanej przez włochów Centro Storico, z historią ma ono wiele wspólnego bowiem pierwsze wzmianki o Lecce pojawiają się już w III wieku p.n.e.

Starożytne korzenie sięgają również nazwy miasta, które przed wiekami znane było jako Lupiae, stąd w jego herbie do dziś możemy oglądać dumnie kroczącego wilka (wł. lupo).

W Lecce znajdziemy tu ogrom miejsc wartych uwagi i zabytków, które powstawały już w czasach starożytnych. Jednym z najsłynniejszych zabytków pamiętających rządy wielkiego Rzymu jest rzymski amfiteatr (II wiek n.e.) albo raczej jego fragment, odkryty przy okazji prac budowlanych dopiero na początku XX wieku! Amfiteatr, którego pojemność szacuje się na niesamowite 14 tysięcy widzów, znajduje się tuż przy jednym z głównych placów miasta – Piazza Sant’Oronzo. Włosi mają w zwyczaju nazywanie placów imionami świętych, będących patronami miasta – nie inaczej jest w tym przypadku. Święty Oronzo dumnie patrzy na swoje miasto z kolumny zwieńczonej figurą świętego.

Co ciekawe, podstawą dla rzeźby świętego, jest jedna z kolumn, które wieńczyły słynną, starożytną Via Appia, drogę, łączącą Rzym z portem w Brindisi, podarowaną miastu właśnie przez Brindisi.

Święty Oronzo był pierwszym biskupem Lecce, wybranym do pełnienia tej funkcji ponoć przez samego św. Pawła. Następnie jak to często w średniowieczu bywa, nastąpił czas zapomnienia i zmniejszenia kultu świętego do tego stopnia, że rolę patronki miasta zaczęto przypisywać św. Irenie. Jednak epidemia dżumy, która nawiedziła miasto w XVI wieku oraz jej zażegnanie, które przypisywano właśnie św. Oronzo przywróciło mu dawną chwałę i zaszczytny tytuł patrona Lecce.

TROCHĘ HISTORII

Przez wiele wieków miasto przechodziło w ręce kolejnych władców/ludów, a co za tym idzie kultur, które przynosiły architektoniczne nowości i gwarantowały rozwój. Cesarstwo rzymskie, przemieniło się w panowanie Saracenów, Ostrogotów czy nawet tak odległych Słowian. Pozycja miasta zaczęła wzrastać za panowania Normanów (XI wiek), kiedy to stało się handlowym centrum regionu Salento, którego stało się stolicom. Handel rósł wraz z nadejściem Panowania Królestwa Neapolu, zyskała na tym również kultura. Jednak niesamowite znaczenie na ówczesny kształt miasta miały wpływy hiszpańskie, które zagościły w Lecce w VII wieku.

W czasie, kiedy architekturę europejską zdominował barok, Lecce poszło o krok dalej, czy może raczej o kilka kroków dalej i stworzyło własną jego odmianę, zwaną dziś “barocco leccese”, charakteryzujący się bogactwem, przepychem i jeszcze raz barokowymi ozdobami.

Od lewej: Katedra Santa Maria Assunta (Duomo di Lecce), kościół Santa Maria della Luce, my przed bramą miejską – Porta San Biaggio, kościół Sant’Irene, amfiteatr rzymski

ZWIEDZAMY LECCE

Choć Lecce pełne jest zabytków, nie znam nikogo, kto nie będąc w tym mieście umiałby wymienić chociaż jeden z nich. Nie są słynne jak Koloseum, wielkie jak Bazylika Św. Piotra, znane jak florenckie Duomo czy wenecki Plac Św. Marka. Przygotowując się na zwiedzanie Apulii na pierwszych miejscach naszych list “must see” znajduje się Bari, domki trulli w Alberobello oraz najsłynniejsza plaża w Polignano a Mare – Lama Monachile. Owszem zabytki i miejsca w Lecce nie są równie niesamowite i nagle nie znajdą się na okładkach przewodników po Włoszech, ale będąc w tym mieście na pewno są warte naszej uwagi.

Historyczne centrum nie jest szalenie wielkie, dlatego do jego zwiedzenia nie będziemy potrzebowali komunikacji miejskiej. Moim zdaniem głównym zabytkiem jest przepiękna z zewnątrz Cattedrale metropolitana di Santa Maria Assunta (Dumo di Lecce) z jedną z najwyższych dzwonnic w Europie (68 m), Piazza del Duomo, Palazzo del Seminario oraz otaczająca je starówka, pełna wąskich uliczek zapełnionych ludźmi z całego świata. To tutaj wczesnym wieczorem zaczyna kwitnąć życie – zapełniają się knajpki, restauracje i lodziarnie, na chodnikach pojawiają się artyści i wystawcy oferujący przeróżne rękodzieła i wyroby pochodzące z całego świata, to tutaj też znajdziecie mnóstwo butików, sklepów z pamiątkami, antykwariatów oraz miejsc oferujących lokalne specjały.

NA KAŻDYM KROKU DZWONKI

Jeśli o lokalnych wyrobach mowa. Przechadzając sie po Lecce na każdym kroku natkniemy się na dzwoneczki, które goszczą w każdym domu miejscowych i są równie chętne kupowane przez turystów. Dlaczego? Otóż wiąże się z nimi stara legenda.

Legenda opowiada historię biednego pasterza, który zgubił swoją jedyną owieczkę w drodze do domu. Po tym, jak już szukał wszędzie, jak już opadł z sil, chłopiec usłyszał nikły dźwięk dzwoneczka w oddali. Ruszył w tamtym kierunku myśląc, ze to dzwoneczek jego owieczki i dotarł na skraj gdzie ukazał mu się święty Michał. Ocalił owieczkę i zdjął dzwoneczek, który wisiał na jej szyi, wręczył pasterzowi mówiąc, ze przyniesie mu szczęście. Od tego dnia życie małego pasterza zmieniło się, jako że spełniały się wszystkie jego życzenia. Od tej pory mały dzwoneczek stał się symbolem szczęścia, a dalej do dziś według tradycji Salentine jest prezentem dla ukochanych/bliskich.

BAROKOWE KOŚCIOŁY I PAŁACE

Jak w każdym mieście, również w Lecce znajdziemy wiele miejsc sakralnych wartych uwagi. Wśród najważniejszych jest Bazylika Santa Croce z misterną fasadą (XVII w.), Kościół San Giovanni Battista (XVII w. – XVIII w.), Kościół Sant’Irene (XVII w.), Kościół Santa Maria della Luce (XVII w.). Pośród wąskiej, starej zabudowy miasta, charakteryzującej się jasnymi, piaskowymi kolorami i marmurami, znajdziemy również barokowe pałace w tym Pałac biskupi (XVII w.) i Pałac Celestynów (XVII w.). Jeśli jesteście zaprawionymi w bojach turystami, którzy niejedno już w życiu widzieli, to powyższe miejsca na pewno nie sprowokują szybszego bicia serca, jednak z pewnością będą stanowić miły dodatek dla relaksującego spaceru bez mapy w ręku i turystycznego pośpiechu charakteryzującego na przykład zwiedzanie Rzymu.

Barokowe Lecce. Na zdjęciu m.in. Pałac Celestynów i oszałamiająca fasada Bazyliki Santa Croce.

MIASTO DETALI

Barokowe ozdobniki, dekoracje i detale otaczają nas na każdym kroku. Nic dziwnego z tego okresu pochodzi zdecydowana większość zabudowań, nawet jeśli powstały kilka wieków wcześniej, znaczna większość przeszła gruntowną barokową renowację. Nie inaczej było z zamkiem Carlo V (XIII w.), położonego niedaleko Piazza Sant’Oronzo. Okazała bryła, która do dziś dzień służy jako reprezentatywne miejsce spotkań na szczycie, miejsce wystaw i wydarzeń kulturalnych. Część zamku otwarta jest również dla zwiedzających – 2 pietra, na których znajdują się wystawy sztuki nowoczesnej, mury obronne oraz więzienie – wstęp kosztuje 10 euro i polecam go tylko dla (bardzo!) zapalonych miłośników modernizmu. Tuż obok zamku znajduje się park miejski – Giardini Publici Giuseppe Garibaldi (Villa Comunale), w którego zieleni znajdziecie chwilę wytchnienia od południowo-włoskich upałów.

CO I GDZIE ZJEŚĆ W LECCE?

O charakterystycznych potrawach Apulii przygotowałam dla Was osobny post. Tamtejsze przysmaki zasłużyły na wyjątkowe traktowanie. Co polecam Wam zjeść w Lecce? Nasze serca skradła mała, bardzo niepozornie wyglądająca pizzeria znajdująca się niedaleko Duomo. L’Ultimo Spicchio (Via Giuseppe Palmieri 18) otwarta do późnych godzin nocnych serwuje najlepszą foccacię (focaccia barese) jaką jadłam w życiu! Polecam również tamtejsze Calzone (pizza-pieróg) – w wielkim rozmiarze i śmiesznej cenie. Będąc w Lecce spróbujcie tak zwanej caffe leccese, przez mieszkańców nazywaną caffe in ghiaccio, czyli kawa w lodzie. Caffe leccese to nic innego jak espresso z syropem migdałowym i kostkami lodu, idealne na wakacyjne upały. Lokalsi polecają również słynną, choć nietanią, kanapkownię Fresco Fish Bar, w której będziecie mieli okazję spróbować panino z rybą, także surową oraz tego samego typu lokal Tuna’s. Apulia słynie z makaronów, warzyw, ale przede wszystkich z przepysznych owoców morza, często serwowanych na surowo tzw. cruditè. Żeby się nie powtarzać odsyłam do postu.

Puglia na talerzu || Tradycyjne potrawy Apulii

TRADYCYJNE POTRAWY LECCE

Jeśli nowe miejsce lubicie poznawać od kuchni i nie boicie się, często dość odważnych, eksperymentów kulinarnych, to zapewne skupiacie się na tradycyjnych potrawach danego miasta, regionu. W kwestii tradycyjnych potraw serwowanych w Lecce/Salento poleca się Ciceri e tria (makaron typu pappardelle z ciecierzycą), Orecchiette al sugo alla ricotta forte (makaron, z którego słynie Bari podawany w akompaniamencie sosu pomidorowego i mocnego sera ricotta wytwarzanego z mleka owczego), lokalny przysmak Le Municeddhe, czyli ślimaki, Fracaja (malutkie rybki smażone w mące), Polpo alla pignata, czyli tradycyjny sposób przyrządzania ośmiornicy. A na deser – opcja dla lubiących na słono, czyli Rustico leccese, ciastko przypominające ciasto francuskie, nadziewane beszamelem, sosem pomidorowym, mozzarellą i pieprzem lub dla lubiących na słodko – Pasticciotto leccese, czyli ciastko z kremem lub czekoladą zapiekane w piecu.

LECCE JAKO ŚWIETNA BAZA WYPADOWA + NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE SALENTO

Nasz nocleg (standardowo) zarezerwowaliśmy przez portal booking.com – LA MONACA SALENTINA B&B i polecam Wam go z ręką na sercu. Pokój czysty, nowoczesny, pięknie wkomponowany w starą kamienicę i jej kamienne ściany i sufity, a co najważniejsze położony na starówce, kilka kroków od najważniejszych zabytków.

Niedaleko znajduję się również główny węzeł autobusowej komunikacji miejskiej i pozamiejskiej – Lecce – City Terminal. Stąd dostaniecie się na najpiękniejsze plaże Apulii takie jak Torre dell’Orso, Grotta della Poesia, Porto Cesareo, Gallipoli… Po szczegóły dotyczące samych plaż i dojazdu odsyłam do postu na ten temat.

Najpiękniejsze plaże Apulii || Grotta della Poesia, Polignano a Mare, Torre dell’Orso, Gallipoli i inne plaże Puglii

Powyższe plaże wiążą się z minimum godzinną podróżą w jedną stronę. Niecierpliwych uspokajam, najbliższa plaża nad Adriatykiem, położona jest w odległości jedynie 20 kilometrów od Lecce. Mowa o Torre Rinalda w Torre Chianca oraz San Cataldo w Frigole.

JAK DOJECHAĆ DO LECCE?

Najszybsza trasa z Polski do Lecce wiąże się z przesiadką w Bari – stolicy regionu Apulia. Do Bari dolecimy korzystając z usług linii low-cost, Ryanair lub Wizzair, obsługującymi loty z Warszawy, Krakowa, Katowic, Wrocławia, Gdańska czy Poznania. Bilety do Bari przeważnie są w bardzo korzystnych cenach, połączenie w dwie strony może zamknąć się w okolicach 100-150 złotych za osobę, podróż trwa około 2 – 2,5 godziny. W Bari czeka nas przesiadka na pociąg włoskich linii kolejowych Trenitalia. Podróż z Bari (dworzec Bari Centrale) do Lecce trwa około 2 godzin, koszt przejazdu pociągiem regionalnym wynosi 10,80 euro. Pociągi kursują średnio co 1-2 godziny. Przed odjazdem pamiętajcie o samodzielnym skasowaniu biletu w samoobsługowych kasownikach rozmieszczonych na terenie dworca oraz praktycznie na każdym peronie.

O samym Bari, o tym jak dojechać z lotniska do centrum miasta/na dworzec Bari Centrale, co zwiedzić, co i gdzie zjeść – dowiecie się wszystkiego z poniższego wpisu.

Co zobaczyć i co zjeść w Bari? || Zwiedzamy Apulię

Czy Lecce powaliło nas na kolana swoimi zabytkami? Niekoniecznie. Co zrobiło na nas bardzo pozytywne wrażenie? Starówka, wieczorny gwar, południowy klimat, knajpki, pyszne jedzenie i przepiękna okolica! Czy wrócimy? Do Apulii i na salentyńskie plaże? Na pewno! Odpowiadając na pytanie postawione w tytule – barokowe Lecce jest na pewno, ale czy to już Florencja? Moim zdaniem oba miasta nie mają ze sobą nic wspólnego, chociaż ciężko je porównywać, nie oszukujmy się Lecce do Florencji ma bardzo daleko i nie chodzi tu wyłącznie o kilometry 🙂

Dzięki za odwiedziny i lekturę! Jeśli podobał Ci się tekst, to będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza lub podzielisz się nim ze znajomymi. Każda wskazówka na wagę złota! Bądźmy w kontakcie, polub Love Eat Travel na Facebooku, wpadnij również na Instagram. Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *